Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podroze male i duze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podroze male i duze. Pokaż wszystkie posty

sobota, 3 sierpnia 2013

Bardzo intensywnie...

Tak, to bardzo ciekawe lato. Przeprowadzajac sie tutaj tak wlasnie chcialam, podroze, spotkania, odwiedziny...

Pracy nadal  nie mam, musze jednak cos wymyslec, ale na razie korzystam z urokow lata.
Po majowej wizycie kolezanek forumowych, w czerwcu spotkaliśmy się większą grupa, w Konarzewie kolo Piątku ( środek Polski). Miejsce wymarzone do takich celów. W przyszłym roku będzie powtórka, bo to bylo jedyne w swoim rodzaju spotkanie, na zawsze zostanie w naszej pamięci. Bylo wszystko, nauki, spacery, długie rozmowy, wieczorek z ogniskiem i prezentami i na zakończenie kolacja, która składała się min.z własnoręcznie przez nas zrobionym masłem i cala reszta smakołyków, wszystko wyroby naszej gospodyni. Obiady, takie jak na zdjęciu przepyszne. Wspaniały ośrodek, wspaniała gospodyni i najwspanialsze dziewczyny pod słońcem. :D  5 cudownych dni.

Za kilka dni znowu podroz. Tym razem do Wroclawia.

Tutaj spotkanie i forumowych i blogowych znajomosci.

I znowu za kilka dni spakowalam walizeczke.
Tym razem Warszawa. Kilka dni u cioci ale spotkalam sie z kolezankami , forumowymi Mirka i Ineska.
Prosto z Warszawy pojechalam do Torunia. Tutaj spedzilam weekend , jak zaden chyba w moim zyciu. Tutaj rowniez goscilam u kolezanki forumowej Grazynki, jednak przez caly czas towarzyszyla nam Ola, i odwiedzila nas Gosia z Bydgoszczy.




 Piękne dni, cala czwórka, bo i mąż Grażynki odegrał w tym spotkaniu ogromna role, przecież bez jego samochodu nie zobaczyłabym tak duzo pięknych miejsc. Mieszkałam w Polsce 35 lat, zwiedziłam prawie cala Polskę, a w Toruniu nigdy nie byłam. To miasto mnie zauroczyło, jego gospodarze tez.

Pozdrawiam serdecznie.



poniedziałek, 27 maja 2013

Podroz sentymentalna i wyroznienie.

Gdyby nie to wyróżnienie Agni, to jeszcze bym tego posta nie napisala.

Jakis czas temu, no 2 tygodnie, wzięło mnie tak nagle, na odwiedzenie starych kątów, miejsca gdzie się urodziłam przed...... no ok, przed 59 laty. To były moje ostatnie urodziny z 5 na początku.

Dom w którym się urodziłam to zapadła ruina. Właściciel nie remontuje obiektu.

Pierwsze dwa okna na gorze od lewej strony to sypialnia. Tam spaliśmy. Nie mieliśmy swoich pokoi, biurek, jedynie kat na książki i zeszyty w przedpokoju. Mieszkanie bylo 2 pokojowe, bez lazienki, z ubikacja pol pietra niżej. Nigdy nie chodziliśmy brudni, kąpaliśmy się raz na tydzień w wannach przynoszonych z komórki, woda grzała się na piecu..... całkiem fajnie bylo.
Na zdjęciu dom wygląda całkiem nieźle, ale tak nie jest naprawdę.




tutaj, okna z góry drugie, ( srodek) patrząc od lewej, to przedpokój, kuchnia i pokój.

tu już bardziej widać ruinę. Ten dom, jak zauważyłam, zamieszkują jednak jeszcze 2 rodziny.

To oczywiście moje rodzinne miasto Koźle. Teraz K.rzyn - Koźle. Na szczęście sa tez ładnie odnowione kamienice, tak jak np. ulica Piastowska.

świeżo odnowiony urząd miasta

moja ukochana szkoła, jejku, jak ja lubiłam chodzić do szkoły!!!!!



Spędziłam w tym mieście ponad 25 lat mojego zycia...
tutaj tylko 10. To już Kędzierzyn.  Mieszkaliśmy na 1 pietrze.



W K-rzynie mam syna i jedynego wnuka.


Zaraz krotko po powrocie, odbyło się u mnie takie mini spotkanko forumowe. Niestety pogoda nie za bardzo dopisała, ale i tak bylo fajnie. Krotko.




No i teraz przechodzę już do wyróżnienia i odpowiedzi na pytania.




1.Jeśli kawa/herbata to gdzie wypita? - Kawa i herbata , bardzo slaba, w domu, late lub capuccino lubie w kawiarni.
2.Ulubiony rodzaj herbaty?   - Czarna , czerwona, zielona.
3. Szklanka na wpół pełna czy pusta?    Pelna.
4. Najlepsze wspomnienie szkolnych lat?    Cale 8 lat, szkoly podstawowej, to nalepszy okres mojego zycia, najlepsze wspomnienia... naprawde.
5.Kolor który zawsze dodaje energii?        Czerwony
6.Najważniejsze cechy Twojej osobowości?    tolerancyjna, wybaczam ale nie zapominam. 
7. Ulubiona muzyka?     - wlasciwie kazda, oprocz jazzu
8. Zwierze w domu, tak czy nie? NIE
Najbliższa okazja do świętowania to?     swietuje kazdy dzien, a taki swiateczny????? Boze Narodzenie chyba
9.Co jest najlepszym sposobem na kiepskie dni?   -przyjaciolka, ksiazka...
 10.Czy to gdzie się teraz znajdujesz jest miejscem gdzie chcesz być na zawsze?    -NIE

to tyle.

Jesli tutaj zagladacie, to ciesze sie.

Zapraszam do alojka



wtorek, 23 października 2012

Dlugo mnie nie bylo.

Nie tylko na blogu.

Trochę podróżowałam, właściwie pełne 2 tygodnie.
Nie wiele się tez zmieniło w mieszkaniu, chociaż.... no właśnie, wiszą lampy i firanki i  jest przytulnie.
Niebieski pokój, ten trzeci, na razie z nazwy jest niebieski i z kilku dodatków. To i tak duzo, nigdy nie miałam niebieskich pokojów, mimo ze to moj ulubiony kolor.

tak, albo tak.

i jeszcze niebieskie poduszki, do tego z niebieskim haftem.

A gdzie byłam?
trochę tutaj
czyli nam morzem, zdjecia miałam robione, nawet aparat pstrykał, tylko mnie na nich nie ma. No cóż, te które ja robiłam są beze mnie.


 a dorsz był pyszny.
i byłam tutaj

czyli w Poznaniu. Pogoda dopisała, bylo fantastycznie. Spotkania jak zwykle bardzo mile.
Pozdrawiam serdecznie.