Za każdym razem kiedy się przeprowadzam, mowie sobie, to jeszcze nie tutaj chce być.
Nie moge wlasciwie narzekac,mam mieszkanie cieple, sloneczne, duze, wygodne i bedzie mi szkoda je opuszczac. Ale zdecydowalam sie. Nie jestem do konca pewna czy robie dobrze, ale dlaczego nie spelnic swojego zyczenia?
Decyzja zapadla, ale realizacja nastapi za 2 tygodnie, jesli naprawde dojdzie do tego, wtedy zaczne prowadzic ten blog dalej. To jeszcze tylko 2 tygodnie, wtedy napisze wiecej.
Realizacja, to poczatek 3 miesiecznego okresu od dnia wypowiedzenia mieszkania do przeprowadzki, o setki kilometrow ztad.
Wlasciwie to nie mam zdjec z obecnego mieszkania. Musze porobic.
Pozdrawiam.
Maryjka - koronczarka
-
Jak tam u was przed Wielkanocą, pełno pracy? A może się nie przejmujecie i
spokojnie podchodzicie do tematu.?
U mnie jak zwykle , nie wiem w co mam ręc...
1 tydzień temu
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz