środa, 30 maja 2012

Mam dylemat.

Wcale nie mały. Nie wiem co mam robić z rzeczami które są pamiątkami, ale ja nie zawsze mam  na to miejsce. Cały czas przeprowadzały się ze mną. To były przeprowadzki na krótkie dystanse, teraz czeka mnie 700 km drogi i mogę tylko raz załadować samochód. Musze dokładnie rozważać co biorę, co nie. Tak już stoją 4 pełne pudła, nie wiem co z tym zrobić bo szkoda wyrzucić, już cale ilości różności są rozdane, jedna wystawka zrobiona, a tu jeszcze jest tego!!!! Skąd ja mam tyle rzeczy??????

Kasety. Nawet nie mam radia na kasety.
Kiedy jeszcze nie obsługiwałam komputera i nie miałam pojęcia co to maile, otrzymywałam duzo listów.


Cale dwa pudla z kartkami oczywiście zabieram. Z tym się nie mogę rozstać. Nie wiem co zrobię.jak tak bedle dokładać tego co szkoda wyrzucić to uzbierają się dodatkowe pudla  które trzeba przewieźć a potem gdzieś składować. Tak, mam dylemat, nie?

Pozdrawiam.

6 komentarzy:

Fabryka Spokoju pisze...

Ja nauczyłam się, że są sytuacje, kiedy sentymenty trzeba odstawić na bok i pożegnać się ze wspomnieniami :) Warto czasem zacząć z czystym kontem, szczególnie przy tak wielkiej okazji, jaką jest wyprowadzka w nowe miejsce :)

reala pisze...

Na szczęście nie muszę zmieniać miejsca zamieszkania. Jestem niepoprawnym chomikiem, przydaje mi się wszystko i do wielu niepotrzebnych rzeczy mam ogromny sentyment. Nie wyobrażam sobie wyrzucenia niektórych rzeczy. Bardzo Ci współczuję.

anabell pisze...

Już tak jakoś jest,że z roku na rok coraz więcej przybywa nam różnych pamiątek. Ale życie ciągle sprowadza nas do przyziemności i niestety dość często trzeba robić "redukcję wyrazów podobnych", niczym w matematyce. Nie sposób trzymać wszystkiego, do czego mamy sentyment.
Masz niepowtarzalną zapewne okazję, by będąc zmuszona koniecznością zredukować pewne pamiątki.No bo gdzie to będziesz trzymać? W jakichś pudełkach, do których i tak nie będziesz miała dostępu? Rozważ to, warto.
Miłego,;)

Agni pisze...

Jolu, wszystkiego sie nie da przewiezc, ale nie szalej za bardzo , bo z doswiadczenia wiem , ze jak cos wyrzuce to niebawem jest mi niezbedne i zaluje !
Kasety raczej Ci sie nie przydadza , tym bardziej , ze wszystko czego zapragniesz jest na Youtube. Za to listy tak zadbane....no nie wiem ...
Pamietam jak to bylo jak tata robil pozadek w komorce, wszystko co jego -nawet stare buty 20 lat nie wlozone na noge zatrzymywal , a worki z zabawkami (w uzytku ), obrazy malowane przez dzieci itp. szly od razu na smietnik....

artimeno pisze...

wiem coś o tym :-) pozdrawiam ciepło

far.focle pisze...

Ja robię inaczej - jeśli mam coś - co może się komuś przydać - a mi zawadza - wystawiam na stronie internetowej www.za0.pl :) Pozbyłam wie wielu zbędnych przedmiotów - które innych ucieszyły :) Jeśli chodzi o sentymentalne pamiątki - po przeprowadzkach też je uprzątnęłam - miałam np. listy od zmarłego ojca - które bardzo źle mnie nastrajały przy ich przeglądaniu - spaliłam. Nie warto trzymac pamiątek związanych z przykrymi wspomnieniami - a te, które są dobre - i tak mamy w sercu :) Mam jedno pudełko z pamiątkami - zostawiłam najważniejsze i miłe. moja zasada brzmi, że jeśli coś nie jest używane przez pol roku, nie jest ładne ani przydatne - powinno lądowac w koszu albo zostac oddane :D Nie do końca mi się to udaje ale jednak się staram :D