sobota, 1 września 2012

Czy powinnam sie dziwić?

Chyba nie, a jednak byłam zaskoczona kiedy po 22 giej dostaje wpis na skypa , "jutro będę i poskręcam Ci te Twoje szafy."
No przyjęłam to tak, jak żart. Ale nie, Asia, jeszcze rano ciacho piecze i w drogę. W ciągu 24 godzin, przyjechała ( 400km), skręciła duza szafę na ubrania, ( nowa, wiec nie tak łatwo, ręcznie,sama), szafkę mniejsza, inne dokręciła i powiesiła w kuchni, sama, fotel do biurka, byłyśmy na spacerze wieczornym, spała  tez oczywiście.... i pojechała. 24 godziny, ile pracy , ale najważniejsze, to wiedzieć ze jest ktoś kto spontanicznie mimo swoich obowiązków i odległości jest w stanie pomoc. Asiu, dziekuje.. 
Ale wzięła pamiątkę.....odciski na palcach.

Pewna osoba powiedziała mi, masz prawdziwa przyjaciółkę. No tak, ale ja wiem o tym tez.

A ja dzisiaj stosownie do pogody za oknem , udekorowałam moja logie, jesiennie. To w zasadzie kącik, gdzie czytam, jak mi się zdarzy w ciągu dnia, albo pije popołudniową  kawę. Kwiat , bananowiec stoi nadal, to ten od sąsiada, ale on juz dawno wrocil, hmm. No niech stoi.

Świeczkę ozdobiłam tez jesiennie.To okno będzie chyba zawsze jakimś problemem dla mnie. Nie lubię okien bez zasłon, przynajmniej u siebie, u innych podoba mi się to. Ale jest pewne ze pod sufitem niczego zawieszać nie będę.Zastanawiam się jak umyje ta górna cześć okna, bo moja drabinka za mala.

Pozdrawiam cieplutko.

4 komentarze:

OLQA pisze...

Pięknie u Ciebie:)

Joanna Trojanowicz (bjutus) pisze...

Oj tam, oj tam. Najważniejsze, że szafka w kuchni się powiesiła :D
A zabrałam nie tylko odciski, co nie!?! I oczywiście polecam się na przyszłość, co kupujemy następne do skręcania?

bastamb pisze...

To niesamowite jaką masz przyjaciółkę.
Wszystko ładnie zrobione, to chyba Jolu bardzo cieszy.
Kącik masz świetny, ładnie na parapecie, mnie się tak bez firanek podoba. Dekoracje już jesienne. Ja przyznaje, że jeszcze nie w głowie mi jesień. Jeszcze trochę zaczekam zanim coś zrobię.
Jolu, miałam napisać ale problemy z dostępem do kompa pokrzyżowały mi plany. To świetnie, że znalozłaś w szafie trochę koloru, myśle, że polubisz kolor, ja kocham choć czasami napada mnie na czerń i szarości.Ale kobieta zmienną jest, pozdrawiam i miłego weekendu.

Alza pisze...

Jolu, pięknie u Ciebie :)